Diabełek – dokumenty sporne

1. Wojciech Diabełkowicz młynarz przeciwko bratu Prokopowi – 1558r.

Wojciech Diabełkowicz młynarz przeciwko bratu Prokopowi - 1558r.
Wojciech Diabełkowicz młynarz przeciwko bratu Prokopowi – 1558r.

Stawiennictwo na rozprawie Wojciecha Diabełkowicza przeciwko Prokopowi bratu

Pracowity Wojciech młynarz zw. Diabełkowicz stanął na termin spłaty 37 w monecie […], a to od uczciwego Prokopa brata jego rodzonego na dziś podług zapisu (inskrypcji) jak wyżej w tychże aktach uczynionego, a to tytułem przyjacielskiej ugody i działu dóbr ojczystych […] za dział jego przypadłych, do spłaty należnych. Który rzeczony Prokop młynarz tych 37 grzywien jako się na dziś zobowiązał (dosł. zapisał), nie złożył. Przeto rzeczony Wojciech tegoż do wieczora czekając, toż swoje stawiennictwo do akt niniejszych wpisać poprosił, do czego urząd niniejszy się przychylił i pamiętne (zapłata dawana sędziemu za osądzenie sprawy) przez tegoż Wojciecha młynarza urzędowi niniejszemu opłacone zostało.

Prokopa Diabełkowicza złożenie pieniędzy dla Wojciecha brata
[datacja: wtorek po Św. Trójcy roku jw.]

Uczciwy Prokop młynarz zwany Diabełkowicz, czyniąc zadość zapisowi i ugodzie oraz działu dóbr ojczystych w tychże aktach wyżej uczynionych i na ostatnie przeszłe święto Św. Trójcy tj. 37 grzywien uczciwemu Wojciechowi bratu swemu rodzonemu do spłaty należnych, pieniądze te jako się zobowiązał przed aktami niniejszymi w przytomności rady, chcąc uchylić się od zakładu w akcie ugody jak wyżej zawartego położył, prosząc by pieniądze te urząd niniejszy Wojciechowi bratu jego do tego czasu nie wydawał, dopóty z braćmi swymi […] i tej [?] ugody w/s dóbr ojczystych nie uczyni i sam […] młyna nie wyłączy [removere – wyłączy ze spadku?] oraz go z tej sumy w całości nie skwituje. Którą to sumę urząd ów przyjął i fakt przyjęcia jej od tego Prokopa w aktach niniejszych zapisać rozkazał.

 

2. Poręczenie pieniędzy Prokop Diabełek bratu Wojciechowi – 1558r.

Poręczenie pieniędzy Prokop Diabełek bratu Wojciechowi - 1558r.
Poręczenie pieniędzy Prokop Diabełek bratu Wojciechowi – 1558r.

Poręczenie pieniędzy za Prokopa młynarza przez poręczycieli

Przezorni Piotr Sczybyk i Jan Niegota mieszczanie kowalscy zeznali, iż poręczyli 50 zł przez uczciwego Prokopa młynarza zwanego Diabełek tu w kancelarii bratu Wojciechowi swemu/jego rodzonemu na ostatnie minione święto Świętej Trójcy położone. W przypadku, gdyby urząd miejski natenczas urzędujący jakąś przeszkodę od tego Prokopa czy jego potomstwa miał o te złożone pieniądze, wówczas tamci Piotr Sczybyk i Jan Niegota winni oznajmić [?] osobiście lub [przez] ich sukcesorów za sumę tę poręczoną przed [?] sądem miejskim czy wójtowskim, wówczas po oznajmieniu [?] zaraz w ciągu 1 tygodnia te 50 zł zwrócić winni. Jeśli nie zwrócą, wówczas po upływie tygodnia winni przyzwolić na wwiązanie: Piotr Sczebyk w 4 zagony roli miasta a Jan Miegota w dom swój. Które to dobra wyżej wymienione urząd używać winien sposobem zastawnym od Bożego Narodzenia do kolejnego roku, i tak dalej aż do pełnej spłaty tej sumy.

 

 

3. Pozew Wojciecha Rańca przeciw Zofii Rańcowej o młyn Diabełek – 1783.08.27

Pozew Wojciecha Rańca przeciw Zofii Rańcowej o młyn Diabełek - 1783r.
Pozew Wojciecha Rańca przeciw Zofii Rańcowej o młyn Diabełek – 1783r.

 

dnia 27 sierpnia 1783

Manifestuje się uczciwy Wojciech Raniec ze wsi Łagiewniki przeciw Zofii Rańcowej bratowej swej młynarce Diabełkowskiej
Do Urzędu ksiąg niniejszych miejskich Kowalskich osobiście przyszedłszy uczciwy Wojciech Raniec obywatel ze wsi Łagiewniki do starostwa kowalskiego należącej bo on dnia dzisiejszego w tych niniejszych aktach Burmistrzowskich jako najsolenniej manifestuje się naprzeciw uczciwej Zofii Rańcowej młynarce Diabełkowskiej bratowej swojej wdowie pozostałej po niegdy Macieju Rańcu bracie tegoż manifestanta w takowy niżej wyrażony sposób, iż taż Zofia Rańcowa młynarka odebrawszy bezprawnie młyn Diabełek w starostwie Kowalskim będący jeszcze z mężem swoim wzwyż pomienionym niegdy śp. Maciejem Rańcem, który młyn ze wszystkimi gruntami i przyległościami bezprawnie dzierży i jego używa, do którego i teraźniejszy manifestant prawem natury wspólnie należy po ojcu swoim jako w sobie opiewa rezygnacja uczyniona w roku 1729 w księgach landwojtowskich Kowalskich na niegdy śp. Szczęsnego Rańca i na jego sukcesorów, a tenże manifestant będąc naturalnym sukcesorem jako po (…) swoim do tegoż młyna a nic z niego dotychczas nie partycypuje tylko taż Zofia Rańcowa jeszcze z niegdy śp. mężem swoim Maciejem Rańcem i ona sama już teraz będąc wdowiem stanie ten młyn ze wszystkimi gruntami trzyma i jego użycza a tegoż manifestanta współ (ko)sukcesora bezprawnie od dziedzictwa oddalili, więc tenże manifestant zapobiegając tak wielkiej krzywdzie swojej przeciw tejże Zofii Rańcowej bratowej swej manifestuje się, reklamując z nią sobie o krzywdę swoją prawnymi krokami w przyzwoitym sądzie postąpić, na co się podpisuje
Wojciech Raniec  ręką trzymaną

4. Pozew Zofii Rańcowej przeciw Staroście M. Sokołowskiemu – 1787.06.15

Pozew Zofii Rańcowej przeciw Staroście M. Sokołowskiemu - 1787.06.15, str. 1/5
Pozew Zofii Rańcowej przeciw Staroście M. Sokołowskiemu – 1787.06.15, str. 1/5
Pozew Zofii Rańcowej przeciw Staroście M. Sokołowskiemu - 1787.06.15, str. 2/5
Pozew Zofii Rańcowej przeciw Staroście M. Sokołowskiemu – 1787.06.15, str. 2/5
Pozew Zofii Rańcowej przeciw Staroście M. Sokołowskiemu - 1787.06.15, str. 3/5
Pozew Zofii Rańcowej przeciw Staroście M. Sokołowskiemu – 1787.06.15, str. 3/5

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pozew Zofii Rańcowej przeciw Staroście M. Sokołowskiemu - 1787.06.15, str. 4/5
Pozew Zofii Rańcowej przeciw Staroście M. Sokołowskiemu – 1787.06.15, str. 4/5
Pozew Zofii Rańcowej przeciw Staroście M. Sokołowskiemu - 1787.06.15, str. 5/5
Pozew Zofii Rańcowej przeciw Staroście M. Sokołowskiemu – 1787.06.15, str. 5/5

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Termin z Komisji i Przypisów

Sąd JK. Mości etc. już ta Regulam per Partus porrigundam (?) wyznacza
Ur. Michał Sokołowski Starosta Kowalski pozwany na instancję Ucz. Zofii z Radzikowskich niegdy Ucz. Macieja Ryńca małżonki pozostałej wdowy młyna Diabełek zwanego w Starostwie Kowalskim leżącego uprzywilejowanej posesorski w przyzwoitej asystencji czyniącej: ona z Ucz. sukcesorów Ryńcowskich po tymże Ucz. Macieju Ryńcu pozostałych powód do (…) w zysku wyznaczenia Komisji , jako się obszerniej poda do Kancelarii.

Dekret Zaoczny

Z Instancji Ucz. Ryńcowej pozostałej wdowy i sukcesorów Ryńcowskich, na Urodz. Sokołowskim Staroście Kowalskim
Stanisław August oznajmujemy etc. iż zapozwany był do nas i Sądów Naszych Zadwornych Referendarskich Koronnych Listem pozwu mandatu naszego Ur. Michał Sokołowski Starosta nasz Kowalski, z osoby sprawy niżej wyrażonej i dóbr jego ogólnie wszystkich. Na instancję Urodzonego instygatora Koronnego (najwyższego prokuratora państwa) i Jego donoszących uczciwej Zofii z Radzikowskich, niegdy Ucz. Macieja Ryńca małżonki pozostałej wdowy, młyna Diabełek zwanego w Starostwie Kowalskim leżącego uprzywilejowanej posesorski w przyzwoitej asystencji czyniącej, oraz sukcesorów Ryńcowskich po tymże niegdy Macieju Ryńcu pozostałych, a mianowicie Przywileju powodom na tenże młyn z rolami polami ogrodami i łąkami w roku 1765 wydanego, a do akt się Kowalskich dnia 6 miesiąca września w roku 1783 sposobem oblaty wniesionego, niemniej stosując się do wizji i manifestu w Grodzie Brzeskim Kujawskim na dniu 21 miesiąca maja w roku bieżącym 1787 uczynionego o to, iż pozwany nie zważając na prawa onym do pomienionego młyna z ogrodami pastwiskami służące, ogród powodów własny od dawności przez powodów posiadany i w ograniczeniu młyna Diabełek zwanego leżący zbożem zasiany, płot podając kazawszy, nienależycie powodom odebrał i karczmę na nim nową wystawił oraz pastwisko pasieka nazwane pszenicą wzdłuż staj dwojgiem, wszerz zaś stajem jednym zasiane odjąć i inne krzywdy czynić ważył się. Do widzenia i przysłuchania się wystawionej karczmy przez pozwanego na gruncie własnym powodów demolicji (zburzenia) nakazać, do powrócenia ogrodu i pasieki powodom odjętej pozwanego zobowiązać oraz do nagrodzenia krzywd tymże powodom uczynionych przynaglić, za prywatne gruntu cudzego odjęcie kary przykładne wskazać, unkoszta prawne powrócić nakazać, i to co prawo i sprawiedliwość mieć chce postanowić: alias jako obszerniej pomieniony pozew mandat nasz i jego relacja dnia ósmego miesiąca czerwca roku teraźniejszego 1787 w Grodzie Brzeskim Kujawskim urzędownie zeznana w sobie de premissis obmawia i opiewa. Na dzisiejszym więc terminie z pomienionego pozwu mandatu naszego słusznie przypadającym i dotąd się kończącym, gdy Ucz. Zofia z Radzikowskich niegdy Ucz. Macieja Ryńca małżonka pozostała wdowa młyna Diabełek zwanego w Starostwie Kowalskm leżącego uprzywilejowana posesorka w przyzwoitej asystencji czyniąca, oraz Ucz. sukcesorowie Ryńcowscy po tymże Ucz. Macieju Ryńcu pozostali powodowie przez Ur. Jana Nepomucena plenipotenta swego przed nami i Sądami naszymi Zadwornymi Referendarii Koronnej stawali  i terminu tego pilnowali, Ur. Zaś Michał Sokołowski Starosta Kowalski pozwany, będąc przez Szl. Michała Glińskiego woźnego ziem Koronnych przywołany, gdy ani sam przez się, ani przez umocowanego plenipotenta swego w Sądzie naszym nie stawił się, i owszem wzdać się i kondemnować dopuścił. Przeto my Król i Sąd nasz Zadworny Referendrii Koronnej, wysłuchawszy pomienionego woźnego relacji o przywołaniu wzwyż wyrażonej strony pozwanej a niestawającej, na instancję i prawne poparcie strony powodowej, tąż stronę pozwaną w zysku sprawy wzdać i kondemnować dopuściliśmy. Mocą którego zysku przez stronę powodową na stronie pozwanej niestawającej prawnie otrzymanego, ponieważ rzeczony Ur. pozwany będąc zapozwanym do Sądów naszych na terminie niniejszym nie stanął i wzdać się dopuścił, przeto onego winnym być kary uznajemy, i aby na terminie przyszłej komisji zakład starościński na rzecz Ucz. wdowy i sukcesorów Ryńcowskich pod rygorem banicji wiecznej tamże w przypadku niezapłacenia na tymże pozwanym ogłosić się mającej zapłacił, onegoż obowiązujemy. W sprawie zaś pryncypalnej, rozsądzają o pozew mandat przez stronę powodową do Sądów naszych stronie pozwanej wydany. Ponieważ sprawa niniejsza o adempcja czyli zabór własności ogrodu i grunt pasieki do młyna Diabełek zwanego należących, a przez Ur. pozwanego (jak się wdowa i sukcesorowie Ryńcowscy skarżą) przywłaszczonych i karczmą nową zabudowanych, gruntownego rozeznania i rozsądku wymaga. Przeto potrzebną być w tej sprawie na grunt Komisję uznajemy, na której odprawienie Ur. Bonawenturę Markowskiego pisarza ziemskiego Inowrocławskiego, Józefa Pogonowskiego vice starosty i sędziego, Macieja Morzyckiego pisarza, Józefa Ceterskiego i Pawła Gateckiego Burgrabiów grodzkich Brzesko-Kujawskich za komisarzy naszych wyznaczamy, którym komisarzom, aby oni czas sposobny między sobą upatrzywszy i termin Komisji przez Innotescencje wydać miane, dwiema niedzielami tenże termin poprzedzając stronom oznaczywszy na grunt młyna Diabełek zwanego wjechali, a tamże na miejscu, które im się wygodniejsze zdawać będzie, nie zważając na niebytność niektórych spomiędzy siebie byleby tylko jeden był, po zafundowaniu jurysdykcji swej komisarskiej, kazawszy przywołać przed siebie stron obydwóch na niestawienie się którejkolwiek strony, oraz wydawanie mandatów przeciw niniejszemu Dekretowi, jako też na odstąpienie od komparacji mniej dbając. Nasamprzód Ur. Pozwanego do wyliczenia zakładu starościńskiego na rzecz Ucz. wdowy i sukcesorów Ryńcowskich wyżej przysądzonego zobowiązał, a dopiero prawa i dokumenta wszelakie, jakie strony obydwie do tej sprawy mieć będą, komportować i nawzajem sobie komunikować onymże nakazał, komportowane w akt swój summaria wpisał, po tym do wizji w kontrowersji będącego ogrodu i gruntu pasieki przystąpił, one walnie swoim co do położenia wielości i jakowości tegoż ogrodu czy gruntu pasieki dokładnie i dostatecznie opisał, inkwizycję względem posesji dawniejszej przed wszczętą między stronami kontrowersją i wystawieniem przez Ur. pozwanego na tym ogrodzie karczmy wywiódł. A co by z dokumentów oraz wywiedzianej in Suplementum onych inkwizycji, o należności do jednej lub drugiej strony pomienionego ogrodu i gruntu pasieki, tudzież adempcji onychże, jako też użytków z nich pochodzących słusznego i prawnego okazało się, podług tego wszystkiego niemniej znaków dawnych młyn pomieniony Diabełek zwany ograniczających, jakie na dowód należności widzieć się dadzą, i samej nawet względem tegoż ogrodu i pasieki innych gruntów sąsiedzkich stykających się, ciągłość i przyzwoitość na należność tą wraz z umiarkowaniem użytków komu i od kogo wypadać będzie przyznał. Przeniesienie wystawionej przez Ur. pozwanego karczmy, jeżeli nieprawnie i na cudzym gruncie wystawioną być się okaże, nakazał. Punkt uczynków, tudzież inne wszelkie pretensje między stronami zachodzące podług manifestów i terminów rozeznał, i satysfakcję dla pokrzywdzonej strony oznaczył, albo jeżeli strony tak w sprawie pryncypialnej, jako i uczynkowej pogodzić będzie mógł, pogodził, (…) całą okoliczność sprawy tej stosownie do prawa i sprawiedliwości rozsądził i załatwił, wolną jednak od ostatecznej swojej sentencji stronie mierzoną się być rozumie ją czy do nas i Sądów naszych zostawując apelację zlecamy i moc zupełną dajemy mocą Dekretu naszego zaocznego do tego wszystkiego środkującego. Na co dla lepszej wiary pieczę Referendarii Koronnej przycisnąć rozkazujemy. Działo się w Warszawie w Pałacu Rzeczypospolitej Krasińskich zwanym w piątek dnia piętnastego miesiąca czerwca Roku Pańskiego 1787 panowania naszego XXIII roku.
Za sprawą i przełożeniem tegoż JW. Małachowskiego Referendarza W. Koronnego Sandeckiego etc. Starosty

 

5. Pozew Wojciecha Rańca przeciw Zofii Rańcowej o młyn Diabełek – 1787r.

Pozew Wojciecha Rańca przeciw Zofii Rańcowej o młyn Diabełek - 1787r.
Pozew Wojciecha Rańca przeciw Zofii Rańcowej o młyn Diabełek – 1787r.

 

(czerwiec 1787)

Sub Eodem Actu

Manifestuje się uczciwy Wojciech Raniec obywatel wsi Łagiewnik przeciw uczciwej Zofii Rańcowej bratowej młynarce z Diabełka
Do Urzędu i ksiąg niniejszych miejskich Kowalskich wójtowskich osobiście przyszedłszy uczciwy Wojciech Raniec obywatel wsi Łagiewnik do starostwa Kowalskiego należącej, który to dnia dzisiejszego w niniejszych aktach jako najsolenniej manifestuje się naprzeciw uczciwej Zofii z Rendzikowskich Rańcowej pozostałej wdowie po niegdy Macieju Rańcu bracie manifestanta młynarza młyna Diabełka w takowy niżej wyrażony sposób, iż taż wspomniana wzwyż Zofia Rańcowa zgodziła się z tymże manifestantem na złotych polskich 130 to jest na spłatę z tegoż młyna Diabełka w roku 1783 dnia 13 listopada, do którego młyna i tenże manifestant wspólny sukcesor i dziedzic był, a że taż uczciwa Zofia Rańcowa wzwyż wyrażoną sumę tylko zaliczyła temuż manifestantowi złotych polskich 80 a jeszcze u niej pozostało złotych polskich 50, a opisała się rzetelnie kartą ręczną też wzwyż wyrażoną sumę dwiema ratkami oddać a dotąd nie oddaje tejże kwoty narastającej (?) wzwyż wyrażonej złotych polskich 50, więc o takowe niedotrzymanie między sobą opisanej karty tenże uczciwy manifestant wzwyż wyrażony przeciw tejże uczciwej Zofii Rańcowej młynarce jako najsolenniej manifestuje się, życząc sobie tenże manifestant wzwyż wyrażoną sumę złotych polskich 80 wziętą przez tegoż manifestanta tejże uczciwej młynarce oddać, a do dziedzictwa się na powrót powrócić, o co się jako najuroczyściej przeciw niej, która go na prawne koszta niewinnie wyciąga, manifestuje salwę sobie zostawiając poprawienia lub umniejszenia niniejszego manifestu, na co się podpisuje
Wojciech Raniec piórem trzymanym

 

6. Wezwanie Zofii oraz jej dzieci do Sądu ws. protestu Wojciecha Rańca o Diabełek – 1788r.

 

Wezwanie Zofii oraz jej dzieci do Sądu ws. protestu Wojciecha Rańca o Diabełek - 1788r.
Wezwanie Zofii oraz jej dzieci do Sądu ws. protestu Wojciecha Rańca o Diabełek – 1788r.

Michał Pomian z Wawrzynowa Sokołowski Starosta i Wójt miasta JKM. Kowala Orderu Św. Stanisława Kawaler
Wam Uczciwym Zofii matce, niegdy małżonce Macieja Rańca pozostałej wdowie i Imć księdzu Tomaszowi, Markowi Ignacemu synom Mariannie i Petroneli córkom, braciom i siostrom między sobą rodzonymi Rańcom, niegdy Macieja Rańca pozostałym sukcesorom połowy młyna Diabełek zwanego, posesorom zasobów i dóbr waszych ruchomych i nieruchomych ogólnie wszystkich, tudzież i sum gdziekolwiek mianych i mieć mogących, mocą i powagą Sądu Wójtowskiego nakazujemy, abyście na Sądy nasze Wójtowskie blisko przypadające tu w Kowalu agitujących się osobiście prawnie i zawito stawili się, a to na instancję Uczciwego Wojciecha Rańca mieszkańca wsi Łagiewniki powoda, który stosując (się) do manifestów uczynionych i terminów wam dawniej wydanych, pozywa czyli przypozywa do widzenia i przysłuchania się najprzód o oddanie połowy młyna wraz z gruntami do tegoż młyna należących swego powoda z prawa natury spadłych, tudzież i kalkulację przez ciebie posesorkę tegoż młyna z wybranych prowentów przez wyrok Sądu naszego wskazać, tudzież o powrócenie kwot pieniężnych (podług regestru w Sądzie złożonego) przez swego powoda na śmierć niegdy Macieja Rańca brata swego a twego męża wydanych wraz z prowizją nakazać, niemniej o uchylenie karty pod dniem 13 listopada roku 1783 między tobą i swym powodem spisanej jako z pokrzywdzeniem powoda nastąpionej przez wyrok Sądu naszego ciebie zobowiązać i kondemnacją na grunt względem podziału wyznaczyć (jeżeli potrzeba wymagać tego będzie) i to co prawo i sprawiedliwość mieć chce, wyrokiem uskutecznić. Dan w Kowalu dnia 2 Januarij A.D. 1788.

 

7. Dekret wydany przez Sąd Wójtowski – 1788r.

Dekret wydany przez Sąd Wójtowski - 1788r.
Dekret wydany przez Sąd Wójtowski – 1788r.

 

W sprawie między uczciwym Wojciechem Rańcem mieszkańcem wsi Łagiewniki powodem osobiście a uczciwą Zofią niegdy uczciwego Macieja Rańca małżonką pozostałą wdową młyna Diabełek uprzywilejowaną posesorską pozwaną tudzież imć księdzem Tomaszem, Ambrożym, Markiem, Ignacym niegdyś Macieja i pozostałej wdowy Rańców małżonków synami przez uczciwego Ignacego Rańca swym i braci swych imieniem osobiście stawającym. Sąd nasz Wójtowski i ławicą swoją rozsądzając termin strony powodowej to jest uczciwego Wojciecha Rańca niegdyś Szczęsnego Rańca młyna Diabełka aktualnego posesora syna a niegdyś Macieja Rańca brata rodzonego do sądu naszego wydany i sporów prawnych tychże stron wysłuchawszy, lubo uczciwy Wojciech Raniec ze wsi Królewskiej Łagiewniki do starostwa Kowalskiego należącej, obywatel terminem swoim o wydział połowicy tegoż młyna „Diabełek” z gruntami wraz z kalkulacją, oddaniem i insze pretensje do teraźniejszej pozwanej strony w miarze, na mocy i fundamencie transakcji autentycznej w księgach miasta tutejszego Kowala to jest Teria 4ta post Testu Soneti Stanislai Episcopi et martiri Anno Dni 1729 (11 maja 1729) na osobę niegdyś pracowitego Szczęsnego Rańca ojca jego i niegdyś Maciejowego zeznaje jako Prawem natury wspólnie z niegdyś Maciejem Rańcem tejże pozostałej wdowy dziś pozwanej małżonkiem a bratem swoim rodzonym idący do Sądu naszego Wójtowskiego pociąga, i wydziału tegoż młyna z gruntami na połowę dla siebie pretenduje. Gdy jednak strona pozwana na odparcie powództwem jego złożonym przez siebie Przywilejem od Najjaśniejszego nam szczęśliwie panującego Monarchy Polskiego Stanisława Augusta na tenże młyn Diabełek niegdyś pomienionemu Maciejowi Rańcowi brata teraźniejszego powoda samemu i jego małżonce Zofii z Rędzikowskich teraz zapozwanej pozostałej wdowie łaskawie w roku 1765 dnia 22 miesiąca lipca danym przez Najjaśniejszego Króla imć podpisem, pieczęcią Kancelarii Wielkiej Koronnej utwierdzonym, księgami zaś Grodu Kowalskiego w sobotę to jest dnia 6tego miesiąca września roku 1783 oblatowanemu, w Sądzie się naszym broni i tę sprawę Sądowi tutejszemu być niepodległą do rozsądzania konkluduje, i owszem do przyzwoitego Sądu onejże odesłania to jest do Prześwietnej Referendarii Koronnej pretenduje. Przeto więc Sąd zapatrzywszy się na pomieniony przywilej Mości Pana naszego miłościwego tudzież manifest przez też uczciwą maciejową Rańcową w księgach miasta (…) Brześcia na Ratuszu dnia 6tego lutego roku teraźniejszego 1788 przed przypadającą sprawą zaniesiony i z ksiąg miasta zamecznego autentycznie wyjętą sprawę tą jako być niepodległą Rozsądkowi Sądu swego z przyczyny wzmiankowanego przywileju uznaje do Najjaśniejszej Referendarii Koronnej ze stronami obiema i całkowitą sprawę zupełnie odsyła, zachowując tamże do Rozsądku tejże sprawy termin zawity mocą naszego Dekretu.

 

 

8. Wojciech Trzciński przeciwko Zofii Rańcowej w sprawie o groźby karalne – 1788r.

Wojciech Trzciński przeciwko Zofii Rańcowej w sprawie o groźby karalne
Wojciech Trzciński przeciwko Zofii Rańcowej w sprawie o groźby karalne

 

Trzciński przeciwko Uczciwej Diabałkowej manifestuje się.

 

Po przyjęciu manifestacji [tj. skargi] wraz z protestacją z osobistego stawienia się Urodzonego (szlachcic, właściciel ziemski) Wojciecha Trzcińskiego dóbr Łagiewniki dzierżawnego posesora, działającego w imieniu własnym oraz w imieniu M. Michała Pomian z Warzynowa Sokołowskiego starosty miejscowego, przeciwko Uczciwej Rańcowej posesorce (z tytułu pewnego prawa) młyna Diabałek, a to [w sprawie] przeprowadzenia przez nią [… – propatuli?] niedawno z zawziętością napadu na dwór dóbr Łagiewniki i […] rozpowszechnianie [propalatio – groźby?] zabójstwa ludzi wożących z rozkazu starosty drewno na budowę w miejscu, gdzie od dawna karczma przy dobrach tych Łagiewniki stała była, oraz w sprawie innych dokonanych gwałtów, które dowiedzie dokładne śledztwo, a stąd o przestąpienie praw koronnych oraz popadnięcie ich pod kary, w której to sprawie uczyniona niniejsza protestacja zostanie wstawiona w kopii jeśli będzie trzeba.

(-) Wojciech Trzciński

 

 

 

Bartosz Małecki

 

9. Odesłanie przez Komisję Referendarii Koronnej sporu ws Ryniec-Sokołowski o Diabełek – 1788r.

Odesłanie przez Komisję Referendarii Koronnej sporu ws Ryniec- Sokołowski o Diabełek
Odesłanie przez Komisję Referendarii Koronnej sporu ws Ryniec – Sokołowski o Diabełek

Działo się w młynie Diabełek zwanym dnia 22 miesiąca kwietnia Roku Pańskiego 1788

W przytomności Wielmożnego Tomasza Nadratowskiego Burgrabiego JKM Kowala tudzież Imć Rocha Dzierżawskiego i Piotra Cetreskiego niemniej Benedykta Ziółkowskiego opatrznego woźnego miasta JKM Brześcia przysięgłego dzieło niniejsze przywołującego.

My Komisarze niżej wyrażeni Dekretem Najjaśniejszej Referendarii Koronnej w treści następującej będącym. Stanisław August z Bożej Łaski Król Polski Wielki Książe Litewski Ruski Pruski, Mazowiecki, Żmudzki Kijowski Wołyński, Podolski Podlaski, Inflancki, Smoleński, Siewierski i Czerniakowski. Oznajmiamy niniejszym listem naszym wszem wobec i każdemu z osobna komu o tym wiedzieć należy, iż zapozwany był do nas i Sądów naszych Zadwornych Referendarii Koronnej listem pozwu mandatu naszego Uro: Michał Sokołowski Starosta nasz Kowalski z osoby i sprawy niżej wyrażonej z dóbr jego ogólnie wszystkich. Na instancję u Imć Instygatora koronnego i jego donoszących uczciwej Zofii z Radzikowskich niegdy ucz: Macieja Rynca małżonki pozostałej wdowy młyna Diabełek zwanego w Starostwie Kowalu leżącego uprzywilejowanej posesorki, w przyzwoitej asystencji czyniącej oraz sukcesorów Ryncowskich po tymże niegdy ucz: Macieju Ryncu pozostałych powodów, przychylając się do praw i przywilejów na młyn wyżej wzmiankowany Diabełek nazwany sobie służący..(brak tekstu) mianowicie przywileju powodom na tenże młyn z rolami (brak tekstu)..mi ogrodami i łąkami w roku 1765 wydanego (brak tekstu) grodu Kowalskiego dnia 6 miesiąca września w roku 17(brak tekstu)

 

Działo się w młynie Diabełek zwanym dnia 22 miesiąca kwietnia 1788

W przytomności JWM Tomasza Nadratowskiego Burgrabi Kowalskiego i Imć Piotra Ceterskiego niemniej Benedykta Ziółkowskiego z Brześcia Kuj., opatrznego woźnego dzieło niniejsze przywołującego. My jako to uczciwa Zofia Rynowa niegdy Macieja Rynca małżonka pozostała wdowa powódka, tudzież sukcesorowie niegdy uczciwego Macieja Rynca z tąż uczciwą Zofią Ryncową spłodzeni powodowie, przez wspomnianą Zofię Ryncową matkę swym i dzieci imieniem czyniącą, osobiście JWM Michał Pomian z Wawrzynowa Sokołowski Starosta Grodowy Kowalski, Orderu Św. Stanisława kawaler pozwany, osobiście uczciwy Wojciech Ryniec mieszkaniec wsi Łagiewniki przypowiadający się wg Tomasza Nadratowskiego osobiście po którym zapisano sporno (?) stron początkowych jako to uczciwej Zofii Ryncowej i jej sukcesorów dopełnienia Dekretu powyżej wyrażonego, na mocy którego teraźniejsze dzieło (…)wuje się, żądających zaś JWM Starosty kowalskiego na fundamencie mandatu stronie powodowej o nieprzyzwoitą jej czynność zniesienie kondemnaty czyli wspomnianego Dekretu zaocznie wypadłego i z innych okoliczności przez siebie wydanego, przed Księgami Grodu Brzeskiego dnia 12 marca roku bieżącego zeznanego o odesłanie tej sprawy na odwrót do Najjaśniejszej Referendarii wnoszącego, tudzież uczciwego Wojciecha Ryńca przypowiadającego się przy złożeniu Dekretu Sądu Wójtowskiego w mieście JKM Kowalu zwanym, w roku przeszłym w Sądach Najjaśniejszej Referendarii Koronnej zapadłym do rozsądzenia sprawy między stronami poniżej wyrażonymi wyznaczeni, na mocy tak pomienionego Dekretu Dzieł (?) Innotescencji (zaproszenie do odbycia Sejmiku, zawiadomienie) dnia 12 lutego roku teraźniejszego 1788 stronom wydanych i obwieszczonych (…) akt Ziemskich (…) (brak tekstu) lutego roku teraźniejszego między sobą z jednej strony Zofią Ryńcową jako i jej sukcesorami (brak tekstu) nastąpionego sprawę o wydział podług (brak tekstu) Diabełek zwanego dnia dzisiejszego zjechawszy (brak tekstu), rzeczonemu wyżej woźnemu zafundować (brak tekstu) swych stawicielstw (…) rozkaz(…) (nieczyt) (…) Diabełek rzeczonego z gruntami oraz i danie kalkulacji rozpoczętej (?) do Najjaśniejszej Referendarii po rozpoznanie odsyłającego, podobnież mandatu przez siebie wzmiankowanym Ryńcem dzisiejszym powodem do Najjaśniejszej Referendarii wydanego także przed Księgami Grodu Brzeskiego dnia 12 marca roku niniejszego zeznanego, rozsądek sprawy teraźniejszej wstrzymać usiłującego, wysłuchawszy zapatrzywszy się na wyżej wyrażone mandaty wydane, niemniej mając wzgląd na Prawo Koronne gdy o jedne (?) nuż dwóch ubiega się powodów aż do rozparcia ich, między zaś stroną pozwaną do odpowiedzi nieprzynaglającej sprawę teraźniejszą po rozsądzenie jej do Najjaśniejszej Referendarii Koronnej odsyłamy zachowując termin stronom zawity.

 

10. Kwit między Zofią Rańcową a Wojciechem Rańcem – 1788r.

Kwit między Zofią Rańcową a Wojciechem Rańcem - 1788r.
Kwit między Zofią Rańcową a Wojciechem Rańcem – 1788r.

 

Dnia 24.04.1788

Kwit między uczciwymi Zofią Rańcową wdową młynarką młyna Diabełka i uczciwym Wojciechem Rańcem obywatelem wsi Łagiewniki

Do Urzędu ksiąg niniejszych miejskich Landwojtowskich osobiście stanąwszy uczciwy Wojciech Raniec obywatel wsi Łagiewniki do starostwa Kowalskiego należącej, który to dnia dzisiejszego jawnie i dobrowolnie zeznaje przed niniejszymi aktami, iż on kwituje uczciwą Zofię Rańcową w przywileju posesorkę młyna Diabełka a bratową swoją pozostałą wdową po niegdy śp. Macieju Rańcu bracie rodzonym i z sukcesorami jej z połowy młyna tegoż Diabełka i gruntami i wszystkimi przyległościami do tegoż młyna należącymi, z której połowy tegoż młyna odebrał spłaty złotych polskich sto pięćdziesiąt duo sto pięćdziesiąt i żyta korzec jeden miary królewskiej od tejże uczciwej Zofii Rańcowej młynarki bratowej swojej, z której sumy odebrawszy też wzwyż wyrażoną młynarkę kwituje oraz i z zaczętego procesu tak w Sądach wójtowskich Kowalskich jako i do Prześwietnej Referendarii tej sprawy odesłanej zgoła ze wszystkich procesów, manifestów i terminów nic sobie ani sukcesorom swoim na tymże młynie nie ekscypuje ani rezerwuje, owszem też młynarkę swoją bratową i z sukcesorami jej wieczyście przy dziedzictwie tegoż młyna całego z gruntami zostawuje wieczny pokój i zgodę między sobą zawierając, na co się dla tym lepszej wiary i wagi trzymając się pióra podpisuje

Wojciech Raniec piórem trzymanym

 

 

11. Zofia Raniec oraz syn Ignacy przeciw synom Ambrożemu i Markowi – 1788r.

Zofia Raniec oraz syn Ignacy przeciw synom Ambrożemu i Markowi - 1788r.
Zofia Raniec oraz syn Ignacy przeciw synom Ambrożemu i Markowi – 1788r.

 

Dnia 28 lipca 1788

Do Urzędu i Ksiąg niniejszych Grodzkich Starościńskich Kowalskich osobiście przyszedłszy uczciwi Zofia matka i Ignacy syn Rańcowie, zapobiegając bezpieczeństwu majątku swego, to względnie pilności swej naprzeciw uczciwym Ambrożemu i Markowi synom i braciom Rańcom czynią zaskarżenie i żalą się w następujący sposób, iż przyrzeczeni Ambroży i Marek Rańcowie synowie i bracia starsi, uczyniwszy z pomienionym Ignacym bratem najmłodszym względem dziedzictwa młyna Diabołka do Starostwa Kowalskiego należącego na sumę czerwonych złotych sto pięćdziesiąt zgodę i tąż sumę równo na rodzeństwo podzieliwszy, którą tenże Ignacy każdemu spłacać obowiązał się i już uczciwemu bratu starszemu Markowi czerwonych złotych dwadzieścia i dwa zaliczył, a resztę do zupełnej porcji to jest czerwonych złotych dwa przynależące dziś wypłacić gotów jest, atoli przyrzeczeni bracia starsi nie zważając na zgodę między sobą udziałaną i już przez średniego brata to jest Marka przez wzięcie pieniędzy akceptowaną swemu skarżącemu się to jest bratu najmłodszemu przypadłą dla każdego porcją czerwonych złotych dwadzieścia pięć wypłacić gotowemu, ani dziedzictwa rzeczonego młyna odstąpić, ani porcji uczciwy Ambroży jemu przynależącej, a uczciwy Marek wziąwszy u powiększonej już części reszty, wziąć nie chcą i kwitów z wypłaconych porcji zeznać wzbraniają się i dążąc na większe grunta i skarżących się pokrzywdzenie nie zważając, iż inwentarze i inne sprzęty domowe do wolnego rozrządzenia matki dziś przytomnej należą, wołów parę gwałtownie zabrali, przez co nie skończywszy ani uskuteczniwszy uczynionej zgody matkę w jej własności skrzywdzili, dla czego widząc się być niemało przez bezprawny tychże synów i braci postępek ukrzywdzonymi, do Ksiąg niniejszych jako skrzywdzonych obrony uciekają się i przed nimi naprzeciw tym co wyżej po wtóre (?) jak najuroczyściej skarżą się, obiecując w Sądzie przyzwoitym tak o dotrzymanie ugody raz nastąpionej jako też osiągnięcie kar za złamanie onejże, niemniej za gwałt uczyniony, zasłużonych nadto nagrodzenie szkód wyniknąć mogących, krzywdy swojej dochodzić sobie Salvandis (zapamiętanych). A dla większej prawdy tenże uczciwy Ignacy Raniecki prezentował Urzędowi swemu czerwonych złotych dwadzieścia i pięć uczciwemu Ambrożemu, także czerwonych złotych dwa uczciwemu Markowi w reszcie przynależące, w złocie obrączkowym zostające, które to sumy prezentowane i przez Urząd swój przerachowane, tenże przytomny na powrót do siebie odebrał a z odebranych Urząd swój i jego Kancelarię pokwitował i kwituje.

Zofia Rańcowa piórem trzymanym
Ignacy Raniec piórem trzymanym

 

 12. Józef Sokołowski dziedzic przeciwko Ignacemu Ranieckiemu proces ws Diabełka – 1831r.

 

Józef Sokołowski dziedzic przeciwko Ignacemu Ranieckiemu proces ws Diabełka
Józef Sokołowski dziedzic przeciwko Ignacemu Ranieckiemu proces ws Diabełka

 

Józef Sokołowski dziedzic przeciwko Ignacemu Ranieckiemu proces ws Diabełka
Józef Sokołowski dziedzic przeciwko Ignacemu Ranieckiemu proces ws Diabełka

 

Józef Sokołowski dziedzic przeciwko Ignacemu Ranieckiemu proces ws Diabełka
Józef Sokołowski dziedzic przeciwko Ignacemu Ranieckiemu proces ws Diabełka

 

Działo się w dobrach wsi Kruszyńskie Obwodzie Kujawskim dnia siódmego miesiąca kwietnia we Dworze pod liczbą pierwszą tysiąc osiemset trzydziestego pierwszego roku

Przed Wincentym Waśkiewiczem regentem Powiatu Brzeskiego w Województwie Mazowieckim w mieście Brześciu przy Rynku pod liczbą piętnaście zamieszkałym i swe urzędowanie sprawującym, a dziś tu na żądanie stron poniżej wyznaczonych przybyłym, w obecności świadków na końcu tego aktu z imion, nazwisk i zamieszkania wyrażonych, stawili się osobiście:
1.    JWM. Józef Sokołowski dziedzic dóbr Kruszynka i innych z przynależnościami, tu w Kruszynku zamieszkały z jednej, tudzież:
2.    Ignacy Raniecki młynarz posiadacz wieczysty młyna Diabełek zwany w dobrach powyżej rzeczonego dziedzica położonego, tamże w Diabełku zamieszkały z drugiej strony
z osoby i zdolności działania znani, którzy jawnie, dobrowolnie i rozmyślnie zeznali i zawarli pomiędzy sobą układ jak następuje:

Artykuł pierwszy
JWM. Józef Sokołowski dziedzic wystosował proces przeciwko Ignacemu Ranieckiemu młynarzowi o opłacenie lub wydanie wymiaru rocznego z młyna Diabołek po sto czterdzieści ćwiertni czyli siedemdziesiąt korcy warszawskich żyta, ale jako czynsz, w który to czynsz dotąd dziewięćdziesiąt ćwiertni czyli czterdzieści pięć korcy miary warszawskiej rzeczony młynarz oddawał, powody do tego były że lustracje dawnego rządu polskiego nie zgadzały się z myślą przywilejów, przeto strony ukrócając drogę procesu zamieniają takowy spór w obecny układ
Artykuł drugi
Utrzymuje JWM. dziedzic własność wieczystego prawa młyna Diabełka w całym swym ograniczeniu jak się dziś znajduje, a Ignacy Raniecki posiadacz młynarz wszelkich pretensji zrzeka się
Artykuł trzeci
Z okazji toczonego procesu zaległ Ignacy Raniecki z lat czterech wymiar to jest w roku 1827 korcy dziesięć, z roku 1828 korcy dziesięć jako reszty, zaś z roku 1829 cały wymiar czterdzieści pięć korcy, i z roku 1830 podobnież cały wymiar korcy czterdzieści pięć, co wszystko czyni razem dwieście dwadzieścia ćwiertni czyli sto dziesięć korcy żyta miary warszawskiej
Artykuł czwarty
Stanowią strony obydwie niniejszym aktem raz na zawsze roczny wymiar po dziewięćdziesiąt ćwiertni czyli czterdzieści pięć korcy żyta miary warszawskiej, który to wymiar obowiązuje się Ignacy Raniecki niechybnie każdorocznie swym sprzężajem (ogółem zwierząt pociągowych) na dzień dwudziestego czwartego czerwca do spichlerza na sypanie we wsi dziedzicznej Łagiewniki pod rygorem prawa zanieść i odstawić, a co początkować ma w roku bieżącym z dniem dwudziestego czwartego czerwca za kwitem JW. Dziedzica
Artykuł piąty
Co do zaległości jak wyżej przyznanych sto dziesięć korcy żyta, takowe w następujących ratach korzystając z powolności JW. Dziedzica oddać zobowiązuje się i przyrzeka, to jest:
a)     sześćdziesiąt ćwiertni żyta czyli za każdą po siedem złotych polskich razem czterysta dwadzieścia złotych polskich obowiązuje się Ignacy Raniecki w dniu jutrzejszym JWmu Dziedzicowi oddać;
b)    Czterdzieści ćwiertni żyta w dzień dwudziestego czwartego czerwca tysiąc osiemset trzydziestego trzeciego roku, na koniec:
c)    Czterdzieści ćwiertni żyta w dzień dwudziestego czwartego czerwca tysiąc osiemset trzydziestego czwartego roku, to wszystko na miarę warszawską na sypanie spichlerza wsi Łagiewniki nieść i swym sprzężajem odstawić, tym sposobem więc zaległość uzupełnioną być ma pod rygorem prawa
Artykuł szósty
Prócz powyżej opisanego wymiaru rocznego, obowiązany jest Ignacy Raniecki jak to przywilej mieć chce, mlewo bez pobierania miarki na potrzebę Dworską do wsi Łagiewniki jako też słody do Browaru tejże wsi tudzież ospy (śruty zbożowej) dopełniać, żadnych innych powinności i danin nie ma i nie będzie miał obowiązku
Artykuł siódmy
Koszta i pretensje procesowe z tego źródła wynikłe strony obydwie nawzajem kompensują, a koszta niniejszego układu wspólnie do zapłacenia przyjmują. Na koniec stawający w szczególność i ogólność wyrzekłszy się wszelkich wybiegów i wyłączeń prawnych, po czym akt ten w przytomności przybranych, znanych, żadnemu wyłączeniu prawnemu nieuległych świadków to jest: Edwarda Kohler w mieście Brześciu i Michała Leychte tu we wsi Kruszynku obydwóch w obwodzie tutejszych zamieszkałych, stawającym stronom odczytany, przez tychże przyjęty, którego własnoręcznie wraz ze świadkami i regentem podpisali
Józef Sokołowski
Ignacy Raniecki
Edward Kohler
Michał Leuchte
Wincenty Waśkiewicz regent

13. Wyrok Trybunału Cywilnego Gubernii Warszawskiej ws Diabełka – 1856r.09.12

Wyrok Trybunału Cywilnego Gubernii Warszawskiej ws Diabełka - 1856r.
Diabełek.29 Wyrok Trybunału Cywilnego Gubernii Warszawskiej ws Diabełka – 1856r.

My Aleksander II Cesarz Wszech Rosji
Król Polski etc. etc. etc.
Wiadomo czynimy, iż: Trybunał Cywilny Guberni Warszawskiej w Warszawie w imieniu naszym wydał następujący wyrok

Działo się w Warszawie w miejscu zwykłych posiedzeń Trybunału Cywilnego Guberni Warszawskiej dnia trzydziestego pierwszego sierpnia/dwunastego września tysiącznego osiemset pięćdziesiątego szóstego roku
Wydział Feryjny

Obecni
R.St. Ignacy Bońkowski Prezes
A.K. Andrzej Piotrowski
RD. Komosiński sędziowie
/podpisano/ Bońkowski
/podpisano/ Jerzmanowski Podpisarz

Między Florentyną z Ranieckich Dulin Juliana Dulin małżonką w asystencji tegoż męża czyniąca czyli obojgiem małżonkami Dulin wieczystymi posiadaczami młyna Diabełek w obrębie dóbr Łagiewniki w Okręgu Włocławskim położonego, w tymże młynie zamieszkałymi powodami i oponującymi przez Chraszewskiego obrońcę przy rządzącym Senacie stawającymi i żądającymi:
1. Ażeby przede wszystkim powództwo niniejsze z powództwem przez małżonków Sokołowskich o wartość wymiaru czterdziestu pięciu korcy żyta miary warszawskiej wyniesionym, z którego zapadł w tutejszym Trybunale pod dniem dwudziestym szóstym lipca/siódmym sierpnia tysięcznego osiemset pięćdziesiątego szóstego roku wyrok częścią oczny (wydany już po rozprawie) częścią zaoczny i naprzeciwko któremu założona została opozycja notą w dniu siódmym/dziewiętnastym sierpnia tysiącznego osiemsetnego pięćdziesiątego szóstego roku wręczoną były połączone;
2. Aby w łącznym rozsądzeniu tych wzajemnych powództw przede wszystkim na skutek powództwa Dulinów, akt urzędowy mylnie komplanacją nazwany, przed rejentem Powiatu Brzeskiego, na dniu siódmym kwietnia tysięcznego osiemsetnego trzydziestego pierwszego roku, pomiędzy Józefem Sokołowskim, byłym właścicielem dóbr Łagiewniki i Ignacym Ranieckim, zawartego w punktach:
a. Ustanowienia wymiaru czterdziestu pięciu korcy warszawskich żyta corocznie z powyższego młyna, na korzyść Dworu;
b. Uskutecznienia bezpłatnego mlewa zboża, oraz dostarczenia słodu i ospy na potrzebę dworską;
c. Zrzeczenia się przez pomienionego wyżej Ignacego Ranieckiego pretensji do Dziedzica dóbr Łagiewniki,
za nieważny i Dulinów nieobowiązujący, był poczytany owszem;
3. Iżby wskutek Lustracji Wielkopolskiej z roku tysiącznego sześćsetnego sześćdziesiątego pierwszego i przywilejów nadawczych zostało postanowione, że dworowi Łagiewniki z młyna Diabełek za czynsz i wymiar przypada jedynie złotych polskich sto szesnaście groszy dwadzieścia czyli rubli srebrnych siedemnaście kopiejek pięćdziesiąt, bez ponoszenia wszelkich innych powinności i ciężarów, a tym samym iżby Dulinom prawo poszukiwania poczynionych wskutek powyższego układu nadpłat w drodze oddzielnej było dozwolonym – jak niemniej,
4. Ażeby pole Osiek v. Pasieka morgów cztery obejmujące, na mapie przez geometrę przysięgłego Agatona Rosiewicza na dniu piątym marca tysiącznego osiemsetnego pięćdziesiątego szóstego roku sporządzonej oznaczone, małżonkom Dulin w wieczyste posiadanie, zostało przywrócone z zastrzeżeniem wynagrodzenia użytków;
5. Ażeby egzekucja nakazem komornika Mostowskiego, pod dniem dziewiętnastym czerwca/pierwszym lipca tysiącznego osiemsetnego pięćdziesiątego szóstego roku o wymiar czterdziestu pięciu korcy żyta zapowiedziana zniesioną była, jak niemniej
6. Ażeby na skutek opozycji założonej przez małżonków Dulin notą w dniu siódmym/dziewiętnastym sierpnia tysiącznego osiemsetnego pięćdziesiątego szóstego roku wręczoną, wyrok Trybunału tutejszego w dniu dwudziestym szóstym lipca/siódmym sierpnia tysiącznego osiemsetnego pięćdziesiątego szóstego roku zapadły został uchylony, Sokołowscy z żądaniem skazania małżonków Dulin na zapłacenie za czterdzieści pięć korcy żyta rubli srebrnych trzysta siedemdziesiąt osiem jako bezzasadnym byli oddaleni;
7. Ażeby Sokołowscy koszta procesu ponieśli wyrokiem z rygorem tymczasowej egzekucji
A
1. Edwardem i Anną z Kłobukowskich małżonków Sokołowskimi dziedzicami dóbr Łagiewniki, w tychże dobrach Okręgu Włocławskim zamieszkałymi pozwanymi, wzajemnie powodami i zaoponowanymi, pilniej działającymi przez Tomickiego patrona stawającymi i żądającymi:
1. Ażeby żądanie małżonków Dulin połączenia spraw było oddalonym;
2. Ażeby akcja tychże małżonków Dulin o unieważnienie komplanacji z dnia siódmego kwietnia tysiącznego osiemsetnego trzydziestego pierwszego roku w punktach przez nich zaskarżonych oraz całkowite żądanie powyżej zamieszczone a głównie uznania, że dziedzicem dóbr Łagiewniki przypada za czynsz i wymiar rocznie złotych polskich sto szesnaście groszy dwadzieścia albo rubli srebrnych siedemnaście kopiejek pięćdziesiąt bez ponoszenia innych powinności i ciężarów oraz dozwolenie poszukiwania na dziedzicach dóbr Łagiewniki nadpłat, jak niemniej o oddanie do wieczystej dzierżawy młyna Diabełek pola Osiek v. Pasieka zwanego mórg cztery obejmować mającego, jako bezzasadne zostały oddalone;
3. Ażeby opozycja naprzeciw wyrokowi Trybunału tutejszego, w dniu dwudziestym szóstym lipca/siódmym sierpnia tysiącznego osiemsetnego pięćdziesiątego szóstego roku zapadłemu notą w dniu siódmym/dziewiętnastym sierpnia tegoż roku wręczoną przez małżonków Dulin ałożona, jako bezzasadna bułą oddaloną i wyrok zaopponowany (zaskarżony) w swej mocy zachowany;
4. Ażeby skarga interwencyjna Franciszki z Pendrakowskich po Józefie Rynieckim pozostałej wdowy za nie mogącą być rozpoznaną – a ewentualnie jako bezzasadna wprost oddaloną była;
5. Ażeby małżonkowie Dulin jako też Rynieccy koszta tego procesu ponieśli.

2. Franciszką z Pendrakowskich po Józefie Rynieckim pozostałą wdową jako matką i główną opiekunką nieletnich Ignacego i Jana Rynieckich dzieci z niegdy Józefem Rynieckim spłodzonych – w osadzie młyna Diabełek zwany w obrębie dóbr Łagiewniki w Okręgu Kowalskim położonej zamieszkałą interwenientką, przez adwokata Wojniewicza stawającą i wnoszącą:
1. Ażeby akt urzędowy przed Rejentem Powiatu Brzeskiego Waśkiewiczem mylnie układem nazwany na dniu siódmym kwietnia tysiącznego osiemsetnego trzydziestego pierwszego roku między Józefem Sokołowskim a Ignacym Rynieckim w punkcie przyjęcia różnych ciężarów na osadę młyn Diabełek zwany przez dziedzica podanych oraz w punkcie ustanowienia za czynsz pieniężny wymiaru żyta czterdziestu pięciu korcy, jako na szkodę interwenientów i wbrew przywilejom zdziałany, za nieważny był uznany i jako nieprawny zniesiony;
2. Ażeby czynsz z dopiero rzeczonego młyna pieniężny w ilości złotych polski sto szesnaście groszy dwadzieścia rocznie według Lustracji ustanowiony, za obowiązujący posiadaczy młyna był uznany i dziedzic dóbr Łagiewniki z żądaniem wymiaru żyta korcy czterdzieści pięć lub płacenia wartości takowego, oraz z żądaniem dawania ospy i słodu byli oddaleni;
3. Ażeby ciż dziedzice Dóbr Łagiewniki do oddawania czterech morgów gruntu Osiek v. Pasiek zwanego od osady młyna Diabełek oderwanego na rzecz właścicieli wieczysto-dzierżawnych młyna Diabełek zobowiązanie (…) wreszcie
4. Na wszelkie koszta procesu i na wynagrodzenie szkód z nieoddania drzewa, stosownie do przywilejów nadawanych oraz innych na rzecz właścicieli skazani.
Punkta Sprawy:
Ze strony małżonków Dulin przedstawiono, że sprawa obecna ze sprawą z powództwa Sokołowskich o wartość wymiaru czterdziestu pięciu korcy żyta wyniesioną, w której już zapadł wyrok zaoczny, połączoną być winna jako z jednego i tego samego źródła przychodząca. Dalej w samej sprawie, że prawo posiadaczy młyna Diabełek zwanego, nadaniami czyli przywilejami dawnych Królów Polskich mianowicie Stefana, Kazimierza Wielkiego, Jana III, Zygmunta i Stanisława Augusta oraz Lustracjami z lat tysiącznego sześćsetnego szesnastego, tysiącznego sześćsetnego sześćdziesiątego pierwszego a nawet akceptacją antecesorów pozwanych i nawet samym trzydziestoletnim posiadaniem były i są w sposób dziś przez powodów żądany ustalone – nie zachodziła więc żadna potrzeba zawierania układu prawa wzajemne posiadacza młyna i dziedzica dóbr ustanawiającego, tym pewniej, że nawet pozwani niczym nie dowodzą aby ze strony ich spadkodawcy Józefa Sokołowskiego był w tym względzie wytoczony jaki proces jak tego prawo w Artykule dwóch tysięcznym czterdziestym czwartym Kodeksu Cywilnego do ważności transakcji wymaga. Że podług prawa w Artykule dwóch tysięcznym czterdziestym piątym Kodeksu Cywilnego do zawierania transakcji czyli układu potrzeba mieć zdatność rozporządzenia przedmiotami transakcją objętymi, a ponieważ w czasie zawierania Aktu zaskarżonego posiadaczką młyna w mowie będącego była Urszula z Winnickich Ryniecka i do współwłasności onego należał jeszcze Ludwik Ryniecki brat Ignacego Rynieckiego, przeto pomieniony Ignacy Ryniecki nie będąc ani posiadaczem właścicielem tylko czasowym używalnikiem onego młyna, nie miał zdatności zawierania z Józefem Sokołowskim transakcji, bo bez wpływu prawnych właścicieli lub ich upoważnienia, nie był mocen kontraktować. Zatem akt zaskarżony, jako z uszkodzeniem praw osób trzecich zawarty, jest nieważny i powodów nieobowiązujący. Nadto Przywilejami i Lustracjami, szczególnie lustracją Wielkopolską z roku tysięcznego sześćsetnego sześćdziesiątego pierwszego, posiadanie młyna Diabełek za opłatą dworowi rocznego czynszu złotych polskich sto szesnaście groszy dwadzieścia czyli rubli srebrnych siedemnaście kopiejek pięćdziesiąt, wolni są od ponoszenia wszelkich ciężarów i powinności, nie było więc przyczyny żadnej prawnej do przyjmowania na siebie przez niegdy Ignacego Rynieckiego obowiązku dawania dworowi wymiaru corocznego po czterdzieści pięć korcy żyta i bezpłatnego mlewa, tudzież dostarczania słodu i ospy na potrzebę dworską, niemniej do zrzekania się wszelkich pretensji. Podana w akcie zaskarżającym przyczyna jakoby Lustracje nie zgadzały się z myślą przywilejów jest fałszywą, albowiem w Lustracji z roku tysiącznego sześćsetnego szesnastego na mocy przywileju Króla Stefana sporządzonej a przywilejem Króla Jana III potwierdzonej, powyżej wzmiankowany wymiar na czynsz w kwocie złotych polskich sto szesnaście groszy dwadzieścia był zamieniony i późniejszą Lustracją z roku tysięcznego sześćsetnego sześćdziesiątego pierwszego na tąż samą kwotę złotych polskich sto szesnaście groszy dwadzieścia potwierdzony i obie te lustracje ostatnim przywilejem Króla Stanisława Augusta w swej mocy utrzymane zostały, przeciwnie zaś o wymiarze zboża i o wolnym mlewie tudzież dostarczaniu słodu i ospy na korzyść dworu ani w przywilejach poprzednich ani w ostatnim Króla Stanisława Augusta ani wreszcie w Lustracjach nie masz żadnej wzmianki, również mylnie jest powiedziane w akcie zaskarżonym, jakoby wpływający do tego Aktu niegdy Ignacy Ryniecki miał zalec dworowi w oddawaniu wymiaru zboża z lat tysiącznego osiemsetnego dwudziestego siódmego, tysiącznego osiemsetnego dwudziestego ósmego, tysiącznego osiemsetnego dwudziestego dziewiątego i tysiącznego osiemsetnego trzydziestego, kiedy jeszcze w roku tysięcznym osiemsetnym trzydziestym pierwszym Urszula z Winnickich Ryniecka byłą posiadaczką młyna i żaden obowiązek posiadaczy tegoż młyna pomienionego wymiaru nie ciążył, bo dopiero zaskarżonym Aktem ustanowionym został, wreszcie samo przedawnienie i akceptacja ze strony dziedziców dóbr Łagiewniki powyższych Lustracji odnośnie do Artykułu tysiącznego trzechsetnego ósmego i dwóch tysiącznego dwóchsetnego sześćdziesiątego drugiego Kodeksu Cywilnego do poszanowania tychże Lustracji zmuszały i żadnej skargi nie dopuszczały, a tak zaskarżony Akt jako na mylnej i fałszywej przyczynie oparty w moc Artykułu dwóch tysiącznego pięćdziesiątego trzeciego, tysięcznego setnego dziewiątego, tysięcznego szesnastego i tysiącznego setnego trzydziestego pierwszego Kodeksu Cywilnego, unieważnieniu ulega.
Ze skutkiem unieważnienia zaskarżonego aktu rzeczy powinny wrócić do pierwszego stanu, a mianowicie należy postanowić, że Dulinowie za opłatą dworowi Łagiewnickiemu rocznego czynszu po złotych polskich sto szesnaście groszy dwadzieścia od wszelkich ciężarów i powinności są wolni, a pozwani dziedzice w myśl Artykułu tysiącznego trzechsetnego siedemdziesiątego szóstego Kodeksu Cywilnego do zwrotu in debite pobranego wymiaru zboża winni być obowiązani, o co w oddzielnej drodze zastrzega się akcja, a następstwem tego wszystkiego jest, że z uchyleniem zaskarżonego Aktu i egzekucja jako nieprawna zniesioną być winna.
Że pole Osiek v. Pasieka morgów cztery obejmujące stanowi uposażenie młyna Diabełek i takowe pole wyrokiem Referendarii Koronnej z dnia piętnastego czerwca tysięcznego siedemsetnego osiemdziesiątego siódmego roku, poprzednikom powodów jako posiadaczom rzeczonego młyna zostało przyznane, zatem wedle pomiaru daty piątego czerwca tysiącznego osiemsetnego pięćdziesiątego szóstego roku przez geometrę Rosiewicza sporządzonego, powodom w posiadanie wieczyste winno być oddane, a chociaż poprzednicy pozwanych przywłaszczyli je sobie, to wszakże w myśl Artykułu dwóch tysiącznego dwusetnego trzydziestego trzeciego Kodeksu Cywilnego nie mogło nastąpić żadne przedawnienie i gdyby obok tego zachodziła potrzeba wykazania zaboru tego gruntu, Dulinowie na podstawie dekretu Referendarii Koronnej oderwanie przez zabór questionis (przedmiotowego) gruntu inkwizycją usprawiedliwiają, a ubikację (zamieszkanie) tegoż gruntu wizją naoczną wykażą.
Tak więc całkowite żądanie dziedziców dóbr Łagiewniki jest bez żadnego usprawiedliwienia, a przyznanie im rubli srebrnych trzysta siedemdziesiąt osiem bez żadnego dowodu i niedopuszczalne przed prawomocnym rozpoznaniem zaskarżonego układu, że koszta należą się z Artykułu setnego trzydziestego Kodeksu Postępowania Sądowego.

Następnie ze strony Franciszki Rynieckiej przedstawiono:
Młyn Diabełek zwany, dawniej do starostwa Kowalskiego należący, dziś w obrębie dóbr Łagiewniki położony, dawnymi przywilejami Królów Polskich początkowo nadany został Nowakowi to na skutek zaliczenia sumy wkupnego.
Za czynsz z tego wieczysto-dzierżawnego nadania postanowiony został wymiar zbożowy, ponieważ zaś takowy wymiar z powodu różnych klęsk stał się uciążającym właścicieli i niedogodnym, przyjętą została zasada stanowienia czynszu pieniężnego i wykonanie tego polecono wyznaczonym Lustratorom, według więc Lustracji w roku tysięcznym sześćsetnym szesnastym a następnie roku tysięcznego sześćsetnego sześćdziesiątego pierwszego i późniejszych aż do ostatniego panowania Królów Polskich czynsz ten na złotych polskich sto szesnaście groszy dwadzieścia ustanowiony został.
Młyn tyle razy wspomniany, stosownie do transakcji w roku tysięcznym siedemsetnym dwudziestym dziewiątym w Kowalu zeznanej, przeszedł na własność Ryńcow v. Rynieckich i posiadanie tegoż z obowiązkiem opłaty dworowi Łagiewnickiemu czynszu pieniężnego za wymiar nadania Stanisława Augusta Króla zatwierdzonym zostało, według zaś wszystkich przywilejów właściciele młyna od wszelkich ciężarów byli uwolnieni i mieli prawo do brania drzewa na budowle.
Ostatnimi właścicielami rzeczonego młyna byli Ignacy i Urszula z Winnickich Rynieccy. Ciż małżonkowie mieli liczne potomstwo mianowicie: Adama Antoniego (de facto Adama Franciszka), Andrzeja, Ludwika i Ignacego synów, wszyscy powymierali, pozostał tylko Ludwik i Ignacy oraz matka tychże Urszula z Winnickich, która w dniu piętnastym grudnia tysiącznego osiemsetnego trzydziestego pierwszego roku zeszła z tego świata, za życia wszakże swojego (małżonkowie) oddali w zarząd młyn Ignacemu Rynieckiemu, najmłodszemu z rodzeństwa Rynieckich.
Dziedzic dóbr Łagiewniki Józef Sokołowski korzystając z niewiadomości zarządzającego młynem spisał z nim akt urzędowy obecnie zaskarżony, a którego osnowa jest przeciwna nadaniom i Lustracjom w wykonaniu nadań ustanowionym. Według składających się metryk urodzenia mąż interwenientki był synem Adam Rynieckiego współwłaściciela młyna, z małżeństwa którego pozostały Ignacy i Jan dzieci nieletnie, w imieniu których interwenientka przychodzi, będąc więc interwenienci współwłaścicielami młyna po dziadzie Adamie Rynieckim, mają tytuł prawny do skarżenia Aktu urzędowego, do którego nie wchodzili, nieważność więc jego i zniesienie postanowionym być winno, wykazali to główni powodowie Dulinowie małżonkowie, współwłaściciele młyna.
Przywilejem ostatnim zatwierdzona została opłata czynszu za wymiar postanowionego, a zatem zatwierdzone zostały Lustracje czynsz ten ustanawiające, opłata więc ta za obowiązującą tylko właścicieli młyna uznaną być winna.
Zasądzenie czterech morgów gruntu jako skutek Dekretu Referendarii Koronnej z roku tysięcznego siedemsetnego sześćdziesiątego (de facto: osiemdziesiątego) siódmego, wyrzeczonym być powinno.
Wynagrodzenie szkód usprawiedliwiają czyny dziedziców Łagiewniki przeciwne nadawczym przywilejom.

Ze strony małżonków Sokołowskich na wnioski powyższe odpowiedziano, że wyrokiem Trybunału z dnia dwudziestego szóstego lipca/siódmego sierpnia tysiącznego osiemsetnego pięćdziesiątego szóstego roku, małżonkowie Dulin z żądaniem połączenia spraw już oddaleni zostali, egzystuje już powaga rzeczy osądzonej, której wzruszać nie można. Sprawy nawet te łączone być nie mogą i dlatego za Akcją Sokołowskich o wartości wymiaru jest wytoczona w kontynuacji egzekucji komplanacji urzędowej z dnia siódmego kwietnia tysiącznego osiemsetnego trzydziestego pierwszego roku i ciż od skutków procesu przez Dulinów wytoczonego o zniesienie tejże komplanacji (akt zgody wieńczący spór prawny) zależni być nie mogą. Wreszcie, należność Sokołowskich oparta na Akcie urzędowym, przeciwnie Akcja Dulinów jest upozorowaną dla chwilowego uwolnienia się od wydania osepu lub zapłacenia wartości tegoż. W samej zaś sprawie przedstawili, że akcja małżeństwa Dulinów jest niedopuszczalna z zasady Artykułu tysięcznego trzechsetnego czwartego Kodeksu Cywilnego, gdyż we wszelkich wypadkach, których skarga o nieważność lub rozwiązanie umowy nie jest ograniczoną szczególną ustawą, zaskarżenie może następować jedynie w ciągu lat dziesięciu, w obecnym wypadku od roku tysiącznego osiemsetnego trzydziestego pierwszego upłynęło lat dwadzieścia pięć, jest również niedopuszczalna z zasady Artykułu tysięcznego trzechsetnego trzydziestego ósmego Kodeksu Cywilnego, bo komplanacja z roku tysiącznego osiemsetnego trzydziestego pierwszego, od daty jej zawarcia przez Ignacego Rynieckiego wykonywaną była. Dulinowie, jak to działowy Akt przed Rejentem Okręgu Włocławskiego Karwadzkim w dniu drugim/czternastym czerwca tysiącznego osiemsetnego pięćdziesiątego piątego roku naucza, przychodzą z tytułu sukcesji po Ignacym Rynieckim, ten więc Akt komplanacji, który Ignacy Ryniecki zawarł w roku tysiącznym osiemsetnym trzydziestym pierwszym i przez lat dwadzieścia pięć wykonywał, i oni jako sukcesorowie wykonywać mają obowiązek. Że komplanacja ta nie może być tym więcej skarżoną przez Dulinów, gdyż oni wymiar przynależny w dniu dwunastym/dwudziestym czwartym czerwca tysiącznego osiemsetnego pięćdziesiątego piątego roku wydali, a tym samym tąż komplanację zaakceptowali.
Że komplanacja z roku tysiącznego osiemsetnego trzydziestego pierwszego w myśl Artykułu dwóch tysięcznego pięćdziesiątego drugiego Kodeksu Cywilnego ma powagę rzeczy ostatecznie osądzonej i nie może być skarżoną z przyczyny omyłki co do prawa, ani z przyczyny pokrzywdzenia.
Ignacy Ryniecki był wieczystym posiadaczem młyna Diabełek, przekonywa samo przyznanie Dulinów, mógł więc zawierać komplanację. Dulinowie sprzecznie nawet interes swój przedstawiają, bo gdyby przypuścić, że do własności tegoż młyna należało więcej osób, to oni nie mieliby prawa do prowadzenia obecnego procesu, a w każdym razie komplanacji z roku tysiącznego osiemsetnego trzydziestego pierwszego, i z zasady Artykułu dwóch tysiącznego pięćdziesiątego i dwóch tysiącznego pięćdziesiątego pierwszego Kodeksu Cywilnego skarżyć nie mogą. Że akta prowadzonego procesu pomiędzy Sokołowskimi a Rynieckimi, usprawiedliwiają potrzebę komplanacji lub nawet z zasady Artykułu dwóch tysięcznego czterdziestego czwartego Kodeksu Cywilnego wolno układać się o spor rozpoczęty, jako też uprzedzić spór rozpocząć się miany. Skarga interwencyjna Franciszki Rynieckiej jest zmowną dla wsparcia małżonków Dulinów uczynioną, albowiem nie dowodzi ona niczym, aby miała mieć jakiekolwiek prawo do posiadania młyna. Okoliczność przez nią przywodzona, że po Ignacym Rynieckim dziadzie nieletnich jej dzieci przynależała Józefowi Rynieckiemu część spadkowa jest mylną, a w każdym razie prawa te spadkiem zostały przedawnione z zasady Artykułu dwóch tysiącznego dwóchsetnego sześćdziesiątego drugiego Kodeksu Cywilnego. Że sprawa obecnie toczy się pomiędzy córką Ignacego Rynieckiego a Sokołowskimi, droga interwencji przez Ryniecką obrana jest niewłaściwą i pod ocenienie przychodzić nie może, bo jeżeli taż sądzi mieć jako prawo do współwłasności młyna, winna to ona właściwej drodze usprawiedliwić. Do Akcji nawet takiej nie ma prawa z zasady Artykułu czterechsetnego czterdziestego czwartego Kodeksu Cywilnego Polskiego, bo nie jest przez Radę Familijną upoważnioną. W ogóle co do Dulinów i Rynieckiej Sokołowscy przedstawili, że gdy Ignacy Ryniecki przeszło lat trzydzieści jako wyłączny posiadacz młyna Diabełek posiadał, egzystuje już przedawnienie z zasady Artykułu dwóch tysiącznego dwóchsetnego sześćdziesiątego drugiego Kodeksu Cywilnego i nikt inny do współwłasności tegoż młyna prawa formować nie może. Że lubo bez obowiązku, bo z zasady powyższe roszczenia małżonków Dulin odpierają, acz zbytecznie Sokołowscy przedstawiają, że pokładany przez małżonków Dulin wyciąg z Lustracji z roku tysiącznego sześćsetnego sześćdziesiątego pierwszego nie jest żadnym dowodem, bo to nie jest cała Lustracja. Sokołowscy pokładają Lustrację z roku tysięcznego siedemsetnego sześćdziesiątego szóstego, w której powołane są Lustracje z lat: tysięcznego sześćsetnego pięćdziesiątego dziewiątego i tysiącznego sześćsetnego sześćdziesiątego pierwszego, a podług tej Marcin Diabełek alias Nowak był w obowiązku Staroście Kowalskiemu dawać rocznie wymiar z młyna korcy sto osiemdziesiąt, z jednego koła korcy siedemdziesiąt zaś z gruntu złotych polskich dwa. Druga Lustracja z roku tysięcznego siedemsetnego trzydziestego ósmego i trzecia z roku tysięcznego siedemsetnego czterdziestego siódmego przekonywają, iż z tegoż młyna ciągle dawany był wymiar korcy sto osiemdziesiąt, oprócz tego płacone było z gruntu złotych polskich dwa, czyli Markarów osiemdziesiąt.
Podobnyż dowód przynosi Lustracja z dnia siedemnastego marca tysiącznego siedemsetnego osiemdziesiątego trzeciego roku, przy której ostatecznie młynarze dawali wymiarów żyta korcy czterdzieści pięć i przy tym ostatnim wymiarze posiadacze młyna utrzymani zostali – skoro więc od tej daty ciągle wymiar był dawany po korcy czterdzieści pięć i skoro podług powyżej powołanych Lustracji opartych na przywileju Jana III Króla z roku tysiącznego sześćsetnego osiemdziesiątego ósmego i przywilej Króla Władysława IV z dnia jedenastego grudnia tysięcznego sześćsetnego siedemnastego roku młynarze ciągle wymiar dawali, a oprócz tego oddzielnie płacili z gruntu do Skarbu Starosty markarów osiemdziesiąt, niewłaściwe przychodzenie małżonków Dulin jest wykazane. Że co do pola Osiek, tego nigdy Rynieccy w swym posiadaniu nie mieli, dowodzi to Akt nabycia młyna Diabełek w Aktach Obywatelskich Kowalskich w roku tysięcznym osiemsetnym dwudziestym dziewiątym zawarty oraz lustracji z dnia siedemnastego marca tysiącznego siedemsetnego osiemdziesiątego trzeciego roku. Że powoływanie się małżonków Dulin na zapaść miany wyrok w Referendarii Koronnej dnia piętnastego czerwca tysięcznego siedemsetnego osiemdziesiątego (siódmego) roku jest mylne, bo w dniu tym odbyła się Komisja Zjazdowa, która nic nie zrobiwszy sprawę pod wyrok Referendarii Koronnej przesłała. Że skoro Sokołowscy ceny zboża usprawiedliwiają świadectwem Magistratu Miasta Włocławka, wyrok zaoczny, a przez małżonków Dulin zaoponowany, potwierdzić należy.
Dulinowie w odpowiedzi przedstawili jeszcze: skoro przywilej ostatni Króla Stanisława wyraźnie opiewa, że opłaty jeszcze posiadaczy wnoszone być winny w zastosowaniu się do Lustracji wcześniejszych i późniejszych, opłata jest pieniężna, którą gdy Dulinowie dowodzą, taka więc za wymiar żyta przyjęta być winna. Odwoływanie się Sokołowskich na przedawnienie z Artykułu tysiącznego trzechsetnego czwartego Kodeksu Cywilnego nie do przypadku, bo do Aktu tego nie wpływała współwłaścicielka młyna Urszula z Winnickich matka komplanującego się Ignacego Rynieckiego, który nie był wyłącznym właścicielem młyna i jedynym sukcesorem, skoro przychodzą do sprawy sukcesorowie po Adamie Rynieckim bracie komplanującego się i inni jeszcze istnieją.
Strony powołały się na pisma obrończe przy sprawie złożone, którym niniejsza Redakcja w niczym nie przesądza i podały następujące
Pytania Prawne

1. Czyli połączenie spraw wyrzeczonem być winno ?
2. Czyli Akcja Dullinów jest usprawiedliwioną lub przeciwnie ?
3. Czyli interwencja Rynieckiej może być reflektowaną i z jakim skutkiem ?
4. Czyli opozycja małżonków Dulin oddaleniu ulega?
5. Jak względem koszów postanowić ?

Prokurator Królewski przy Trybunale Cywilnym Guberni Warszawskiej w Warszawie
Trybunał wyrokiem w części ocznym w części zaocznym odmówił połączenia spraw. Rozporządzenie wyroku Trybunału odmawiające połączenia spraw jest oczne i tylko drogą apelacji mogłoby być skarżone.
Przychodzi więc tylko z opozycji jedynie kwestia o wykonanie komplanacji z roku tysiącznego osiemsetnego trzydziestego pierwszego. Samo wykonanie bez przyjęcia pod rozpoznanie sprawy, której połączenie jest żądane, nie może ulegać żadnej wątpliwości.
Dlatego wnoszę o oddalenie opozycji, ponieważ Trybunał dopuścił połączenia spraw, przeto w łącznym ich rozpoznaniu uważam, że transakcja z roku tysiącznego osiemsetnego trzydziestego pierwszego już to jako wykonana, już też ze względu na przepis Artykułu tysiącznego trzechsetnego czwartego Kodeksu Cywilnego Francuskiego jest niewzruszalną. Dlatego po wprowadzeniu obydwu spraw wnoszę o zasądzenie konkluzji Sokołowskich.
/podpisano/ Krysiński Podprokurator

Trybunał Cywilny Guberni Warszawskiej w Warszawie Wydziału Feryjnego
Po jawnym przywołaniu sprawy, przedstawieniu wzajemnych żądań i sporów stron, odczytaniu powyższych wniosków Prokuratora Królewskiego na piśmie uczynionych, tudzież po przejrzeniu złożonych Akt zważywszy, że opozycja Florentyny z Rynieckich Juliana Dullin małżonki czyli obojga małżonków Dulin, naprzeciwko zaocznemu wyrokowi Trybunału tutejszego na dniu dwudziestym szóstym lipca/siódmym sierpnia tysiącznego osiemsetnego pięćdziesiątego szóstego roku przez Woźnego Jana Brun doręczonym założona, ani pod względem formy, ani pod względem czasu jej założenia kwestionowaną nie jest, zatem opozycję taką pod rozpoznanie przyjąć wypada.
Następnie zważywszy, że Trybunał wyrokiem wyżej powołanym nie dopuścił wprawdzie do łącznego rozpoznania powództwa małżonkom Dullin pozwem daty szóstego/osiemnastego czerwca tysiącznego osiemset pięćdziesiątego szóstego roku, wyniesionego z tej zasady, że Instrukcja pomiędzy obrońcami co do tego z powództwa uskutecznioną nie była, kiedy wszakże Instrukcja takowa jest już dopełnioną i obydwie sprawy ze skróconego terminu pod rozpoznanie przychodzą do rozsądzenia opozycji małżonków Dullin naprzeciw wyrokowi zaocznemu Trybunału powyższego z daty powołanej, w sporze egzekucyjnym zapadłemu ocenienie powództwa tychże małżonków Dulin w głównym przedmiocie wyniesionego o uchylenie komplanacji, z której egzekucja przedsięwziętą została, niezbędnie potrzebnym się okazuje nadto.
Zważywszy, że interymalne postanowienia Trybunału, nie dopuszczające połączenia spraw, ze zmianą okoliczności a mianowicie z usunięciem przeszkód połączenia to tamujących, nie może być uważane za dostateczny powód, dla którego by obecnie stronom łącznego rozprawienia się tak w przedmiocie głównym, jako też w przedmiocie egzekucyjnym odmawiać można.
Zważywszy, że przeciwnie tak opozycją małżonków Dullin jako też i powództwo ich główne pozwem daty szóstego/osiemnastego czerwca tysiącznego osiemset pięćdziesiątego szóstego roku wyniesione, niemniej skargą interwencyjną Franciszki z Pendrakowskich po Józefie Rynieckim pozostałej wdowy jako matki i głównej opiekunki nieletnich Ignacego i Jana Rynieckich aktem daty czwartego/szesnastego sierpnia tysiącznego osiemset pięćdziesiątego szóstego roku przez Woźnego Jana Brun doręczonym, wytoczoną jako dotyczące jednego i tego samego przedmiotu łącznie rozsądzić wypada, w samej sprawie
zważywszy, że oponujący i główni powodowie małżonkowie Dulin zamierzyli wykazać, że komplanacja przed Rejentem Powiatu Brzeskiego Wincentym Waszkiewiczem pomiędzy Ignacym Rynieckim wieczystym posiadaczem młyna Diabełek z jednej strony i Józefem Sokołowskim dziedzicem dóbr Kruszynka z drugiej strony w dniu siódmym kwietnia tysiącznego osiemsetnego trzydziestego pierwszego roku zeznana, w punkcie ustanowionego wymiaru czterdziestu pięciu korcy warszawskich żyta corocznie z powyższego młyna na korzyść dworu uiszczać się winnego, oraz w punkcie zapewnionego bezpłatnego mlewa zboża i dostarczania ospy i słodu na potrzebę dworską, niemniej w puncie zrzeczenia się wszelkich pretensji do dziedzica dóbr Łagiewniki byłą nieważną i żądają aby uznanym było, że dworowi z młyna Diabełek tytułem czynszu i wymiaru przypada jedynie rocznie po rubli srebrnych siedemnaście kopiejek pięćdziesiąt, a wskutek tego domagają się, aby egzekucja nakazem komornika Mostowskiego pod dniem dziewiętnastym czerwca/pierwszym lipca tysiącznego osiemset pięćdziesiątego szóstego roku byłą zniesioną, niemniej żądają aby pole Osiek v. Pasieka morgów cztery obejmujące, w posiadanie wieczyste zostało im powrócone.
Zważywszy, że zasadę takowych żądań wynoszą Dullinowie z Przywilejów i dawnych Lustracji utrzymując, że komplanacja z roku tysiącznego osiemsetnego trzydziestego pierwszego zyskaną była na Ignacym Rynieckim skutkiem niewiadomości jego w osnowie tychże przywilejów i Lustracji i bez przyczyny, gdyż stosownie do Lustracji Wielkopolskiej z roku tysiącznego sześćsetnego sześćdziesiątego pierwszego, jedynie czynsz roczny w ilości rubli srebrnych siedemnaście kopiejek pięćdziesiąt dworowi się należy, a nadto przywodzą że Ignacy Ryniecki nie był wyłącznym posiadaczem młyna Diabełek w dacie zawarcia komplanacji, bo była wówczas przy życiu Urszula z Winnickich Ryniecka, a do współwłasności młyna należał jeszcze Ludwik Ryniecki brak Ignacego.
Zważywszy, że z konkluzją Dullinów łączą się interwenienci jako sukcesorowie Józefa Rynieckiego, który miał być synem Adama brata Ignacego i do zaskarżonej komplanacji nie wchodził.
Jednakże zważywszy, że komplanacja tyle razy rzeczona jako przed dwudziestu pięciu laty sporządzona, ze względu na Artykuł tysięczny trzechsetny czwarty Kodeksu Cywilnego Francuskiego zaskarżeniu obecnie już nie ulega, tym więcej że to jest bezspornym, iż przez zawierającego tąż komplanację Ignacego Rynieckiego w dniu piątym/siedemnastym maja tysiącznego osiemset pięćdziesiątego piątego roku dopiero zmarłego ciągle wykonywaną była, a tym samym zaszło już w duchu artykułu tysiącznego trzechsetnego czterdziestego Kodeksu Cywilnego Francuskiego dobrowolne wykonanie, które pociąga za sobą zrzeczenie się skargi co do zarzutów i wad przeciwko niej służyć mogących. Skoro zaś małżonkowie Dullin wedle świadectwa Aktu daty drugiego/czternastego czerwca tysiącznego osiemset pięćdziesiątego piątego roku przed Pawłem Karwadzkim Rejentem Okręgu Włocławskiego zeznanego objęli w posiadanie młyn Diabełek tytułem udziału spadkowego po tymże Ignacym Rynieckim, przeto tym mniej mają tytułu skarżyć komplanację, której on za życia swego przez lat dwadzieścia cztery nie skarżył i owszem dobrowolnie wykonywał.
Zważywszy, że uwaga powyższa statecznie przekonywa o bezzasadności założonych przez małżonków Dulin opozycji naprzeciw zaocznemu wyrokowi Trybunału tutejszego z dnia dwudziestego szóstego lipca/siódmego sierpnia tysiącznego osiemset pięćdziesiątego szóstego roku, którym oni skazani zostali na zapłacenie wartości żyta w moc tyle razy rzeczonej komplanacji tytułem wymiaru za rok bieżący od nich z młyna Diabełek przypadającego, tudzież o bezzasadność głównego ich powództwa o uchylenie tejże komplanacji i o powrócenie im pola Osiek v. Pasieka wyniesionego, zatem tak opozycję jak i powództwo główne oddalić należy.
Zważywszy, że oddalenie pretensji o pole Osiek v. Pasieka tym jest konieczniejszym, iż nie tylko Ignacy Ryniecki w komplanacji z roku tysiącznego osiemsetnego trzydziestego pierwszego zrzekł się wszelkich do dworu pretensji, ale nadto powoływany przez głównych powodów wyrok Referendarii Koronnej z dnia piętnastego czerwca tysiącznego siedemset osiemdziesiątego siódmego toku żadnego dowodu za nimi nie przynosi, bo jedynie celem rozpoznania wyniesionej skargi wyrokiem tym Komisja na grunt wyznaczoną została. Wyznaczeni zaś Komisarze w terminie dnia dwudziestego drugiego kwietnia tysiącznego siedemsetnego osiemdziesiątego ósmego roku sprawy nie rozsądzili i na powrót do Referendarii Koronnej ją odesłali.
Na koniec zważywszy, że przychodzący z interwencją nie usprawiedliwiają dostatecznie tytułu do skargi, bo komplanacja z roku tysiącznego osiemset trzydziestego pierwszego przekonywa, że posiadaczem młyna Diabełek był Ignacy Ryniecki, po nim zaś wskutek Aktu daty drugiego/czternastego czerwca tysiąc osiemset pięćdziesiątego piątego roku przy posiadaniu młyna tytułem udziału spadkowego po tymże Rynieckim utrzymali się małżonkowie Dullin interwenienci, więc nie udowodniwszy zasady mieszania się do sporu obecnego, również ze skargą interwencyjną oddaleni być winni z tych zasad oraz z uwagi na Artykuł setny trzydziesty Kodeksu Postępowania Sądowego,
Trybunał Cywilny Guberni Warszawskiej w Warszawie Wydziału Feryjnego
W łącznym rozpoznaniu tak apelacji przeciwko wyrokowi Trybunału tutejszego z dnia dwudziestego szóstego lipca/siódmego sierpnia tysiącznego osiemset pięćdziesiątego szóstego roku ze strony małżonków Dullin założonej, jako też głównego powództwa tychże o unieważnienie komplanacji z dnia siódmego kwietnia tysiącznego osiemset trzydziestego pierwszego roku, i wreszcie interwencje Franciszki Rynieckiej , powództwo główne małżonków Dullin jako też skargę interwencyjną i apelację oddala. Wyrok zaoponowany z dnia dwudziestego szóstego lipca/siódmego sierpnia tysiącznego osiemset pięćdziesiątego szóstego roku, w swej mocy utrzymuje. Wpis główny za rubli srebrnych trzy w papierze stemplowanym złożony zatwierdza. Koszta procesu w kwocie rubli srebrnych dwanaście dla Sokołowskich ustanawia i na małżonków Dullin wkłada. Mocą wyroku w Pierwszej Instancji zapadłego.
/podpisany/ Bońkowski
/podpisany/ Jerzmanowski
Zalecamy i rozkazujemy wszystkim komornikom Sądowym, od których by się strony interesowane prawnie tego domagały, aby niniejszy wyrok wyegzekwowali.
Prokuratorowi Królewskiemu przy Sądzie Apelacyjnym Królestwa Polskiego oraz Prokuratorom Królewskim przy Trybunałach Cywilnych, iżby wykonania tego dopilnowali. Komendantom i Urzędnikom Siły zbrojnej, gdyby w tym względzie prawna do nich uczynioną byłą rekwizycja.

/podpisano/ Bońkowski
/podpisano/ Jerzmanowski

Za zgodność niniejszego pierwszego głównego wyciągu wyroku ze swym oryginałem na papierze stemplowanym kopiejek srebrnych siedem i pół spisanym świadczę i takowy małżonkom Sokołowskim wydaję.
W Warszawie dnia dwunastego/dwudziestego czwartego września tysiącznego osiemset pięćdziesiątego szóstego roku.
Podpisarz Trybunału /podpisano/ Jerzmanowski
Na żądanie Edwarda i Anny małżonków Sokołowskich dziedziców dóbr Łagiewniki na tychże dobrach Okręgu Włocławskiego zamieszkałych:
Ja Dominik Pawłowski Woźny trybunału Cywilnego Guberni Warszawskiej w Warszawie pod numerem tysiąc siedemset siedemdziesiąt cztery zamieszkały, nominowany i przysięgły, dwie kopie tego wyroku, każdą na oddzielnym stemplu ceny kopiejek siedem i pół odpisaną wręczyłem:
1. W. Chraszczewskiemu mecenasowi obrońcy przy rządzącym, tamże w Warszawie pod N. dwa tysiące czterysta siedemdziesiąt sześć/siedem/ zamieszkałemu, którą to kopię do rąk własnych samemu osobiście oddałem;
2. W. Wojniewiczowi adwokatowi w Warszawie pod N. czterysta sześćdziesiąt zamieszkałym, którą to kopię także do rąk własnych samemu osobiście oddałem i zostawiłem.
Świadczę w Warszawie dnia siedemnastego/dwudziestego dziewiątego września tysiąc osiemse
pięćdziesiątego szóstego roku.

/podpisano/ Dominik Pawłowski Woźny Trybunału Cywilnego Guberni Warszawskiej w Warszawie
Ja Tomasz Nowacki woźny przy Sądzie Pokoju Okręgu Włocławskim nominowany dnia ósmego/dwudziestego lipca tysiąc osiemset pięćdziesiątego trzeciego roku i przysięgły w Brześciu zamieszkały, kopię niniejszego wyroku na stemplu ceny kopiejek siedem i pół odpisaną wręczyłem i zostawiłem Florentynie z Rynieckich Juliana Dullin małżonce w asystencji tegoż męża czyniącej czyli obojgiem małżonków Dulin wieczystym posiadaczom młyna Diabełek w obrębie dóbr Łagiewniki w Okręgu Włocławskim Guberni Warszawskiej położonego i tamże zamieszkałym, którą to kopię do rąk własnych samym oddałem.
Świadczę z urzędu. Działo się w młynie Diabełek dnia czwartego /szesnastego/ października tysiąc osiemset pięćdziesiątego szóstego roku
/podpisano/ Tomasz Nowakowski woźny Sądu Pokoju Okręgu Włocławskiego
Zgodność niniejszej kopii z zaprodukowanym wyciągiem głównym na stemplu ceny kop 7½ mianym poświadczam.
W Warszawie dnia 27 października/5 listopada 1860
Pisarz Kancelarii Ziemiańskiej Guberni Warszawskiej
Radca Dworu
/podpis/

14. Juliana Dullina skarga na regulację gruntów (III Rada Stanu Królestwa Polskiego) – 1864.03.05

Juliana Dullina skarga na regulację gruntów (III Rada Stanu Królestwa Polskiego)

 

Juliana Dullina skarga na regulację gruntów (III Rada Stanu Królestwa Polskiego)
Juliana Dullina skarga na regulację gruntów (III Rada Stanu Królestwa Polskiego)

N 2864
Zeszyt dowodów

Do Najwyższej Rady Królestwa Polskiego

Julian Dulian posiadacz młyna Diabełek w swym imieniu i jako plenipotent włościan wsi Łagiewniki, zanosi najpokorniejszą prośbę o zarządzenie śledztwa sądowo-administracyjnego
Referendarz Stanu Stummer 18/1862
Lewiński

Podpisany, w łącznym interesie włościan wsi Łagiewniki wystąpił do Komisji Spraw Wewnętrznych z prośbą wykazującą, że posiadacz dóbr Łagiewniki dopuścił się nieprawnego zaboru gruntu ornego, łąk i pastwisk do wsi Łagiewniki i do osady młynarskiej Diabełek należących, jak również iż z tego tytułu wygórowany czynsz i podatki opłacamy, pomimo Lustracji Wielkopolskiej z roku 1661 w załączonym tu pliku z 27 (…) ograniczenie gruntów i wysokości czynszów postanawiającej oraz praw i przywilejów Królewskich także pokładających, domagając się wyznaczenia śledztwa w tym celu na grunt, lecz taż Komisja, reskryptem swym z dnia 12/24 września 1861 za N 24297/3587 tu załączonym, żądanie nasze jako bezzasadne oddaliła. Rezolucją tą odmowną spowodowany, wystąpił podpisany z podobnym podaniem do JW. Naczelnika Rządu Cywilnego, ale i tutaj podobną odebrałem rezolucję, przez JW. Sekretarza Stanu przy Radzie Administracyjnej z dnia 6/18 lipca br. N 11977 tu załączoną, mi objawioną i do drogi procesu nas odsyłającą. Kiedy zaś ani podpisany, ani włościanie wsi Łagiewniki przy poprzednio dopełnionych sprawdzeniach kiedykolwiek nie przyznali, a tym samym podobne przyznania i deklaracje nie podpisali, iżby od roku 1846 do czasu urządzenia gruntów to jest do roku 1853 żadna zmiana w naszych uposażeniach gruntu nie zaszła, czego najmocniej w mym i włościan wsi Łagiewniki imieniu zaprzeczam, po wtóre ponieważ my z całej przestrzeni Lustracją objętej mimo zaboru gruntów podatek opłacać musimy, niech mi będzie wolno stwierdzić, iż mniemane to sprawdzenie podstępnie i na naszą szkodę krzywdę nastąpiło, czego nawet dowodem jest komplanacja urzędowa w dniu 7 kwietnia 1831 przed Rejentem Waszkiewiczem pomiędzy Józefem Sokołowskim i Ignacym Rynieckim zdziałana i jako sfałszowana na drodze karnej zaskarżona, decyzja bowiem Sądu Kryminalnego Guberni Warszawskiej tu pokładającego się przekonywa, iż dla zaszłej śmierci fałszerzy czyn z fałszowania dalej dochodzonym być nie może. W takim więc położeniu swym ośmielam się upraszać jak najpokorniej, aby Najwyższa Rada Stanu przez uchylenie decyzji JW. Sekretarza Stanu przy Radzie Administracyjnej, do naszej prośby o wyznaczenie śledztwa sądowo-administracyjnego dla dochodzenia i sprawdzenia najrzetelniejszych naszych twierdzeń i użaleń przychylić się raczyła, celem odzyskania przez to dowodów do procesu Cywilnego nam posłużyć mających.

Z najgłębszym uznaniem
Julian Dullin

Wydział Próśb i Zażaleń
Do N 2864/1862
Julian Dullin posiadacz osady młynarskiej Diabełek nazwanej, we wsi Łagiewnikach w Powiecie Włocławskim położonej, zaniósł w imieniu swoim i włościan wsi Łagiewniki, których jest plenipotentem, podanie do Rady Stanu pod dniem 3/15 października r.b. obejmujące odwołanie się od decyzji JW. Naczelnika Rządu Cywilnego, objawionej Dullinowi przez Odezwę Sekretarza Stanu przy (…) z dnia 6/18 lipca r.b. N 11947, a odsyłającej na drogę Sądową zaskarżenie dokonanej regulacji gruntów wsi Łagiewniki i osady młynarskiej Diabełek zwanej, jako też ustanowienia czynszu wieczystego z osad oddanych włościanom.
W objaśnieniu tego że dnia, przytacza się co następuje:
I. Co do zażaleń osadników wsi Łagiewniki

A. Co do reperacji gruntów.
Włościanie wsi Łagiewniki zajmowali do roku 1853 mórg 308 prętów 214, w roku tym przy dokonanej regulacji otrzymali mórg 404 prętów 159 czyli więcej o 95 mórg prętów 24, a porównując grunta pod względem dobroci uzyskali z dochodów rocznych rs. 8 k.11.
Nowo wyznaczone rządy (?) dobrowolnie rozebrali, lecz po ich objęciu zaczęli reklamować przeciwko tej regulacji, a gdy otrzymali tak od Komisarzy (?) jako też od Sekretarza Stanu przy Radzie Administracyjnej odpowiedzi odsyłające ich z udowodnieniem uszczuplenia uposażeń do drogi sądowej, wystąpili z reklamacją do Rady Stanu, w której obok przywiedzenia, że gdy zaskarżone decyzje opierające się na ich jakoby uznaniu, iż przestrzeń przez nich przed regulacją zajmowana żadnemu od roku 1846 nie uległa uszczupleniu, a oni zeznania takiego mieli uprzednio nie czynić, upraszają o zarządzenie śledztwa sądowo-administracyjnego które by wykryło, iż oni zeznania takiego wcale nie czynili.
B. Co do ustanowienia czynszu.
Po dokonanej regulacji nastąpiło ustanowienie czynszu zgodnie z pisemną deklaracją włościan podług zasad przyjętych do wyrachowania czynszu w dobrach swych; czynsz ten wynosi przecięciowo (przeciętnie) k: 54½ z morga miary nowopolskiej.
Gdy włościanie reklamowali przeciwko wysokości tego czynszu, Komisja pozostawiła im do wyboru albo płacić czynsz ustanowiony zgodnie z ich deklaracją, albo odbywać powinności w naturze, lecz gdy włościanie nie wróciwszy do odbywania powinności w naturze o wysokość czynszu reklamacji zanosić nie przestawali, Komisja przedmiot ten odstąpiła do załatwienia Delegacji Czynszowej Powiatu Włocławskiego, gdy jednak i ta stron pogodzić nie mogła i włościanie z ponowną deklaracją wystąpili, JW. Naczelnik Rządu Cywilnego przedmiot ten na drogę sądową odesłać polecił, od której to właśnie decyzji Dullin, pełnomocnik włościan wsi Łagiewniki, odwołał się do Sądów (?).

II. Co do reperacji osady młynarskiej Diabełek.

Przy dokonywanej w roku 1853 regulacji gruntów wsi Łagiewniki zaszła potrzeba dopełnienia zamiany części gruntów osady młynarskiej.
Zamiana ta dokonaną została zgodnie z przyzwoleniem ówczesnego posiadacza tej osady Ignacego Renieckiego, który otrzymawszy z morgów 14 prętów 165, morgów 16 prętów 160 czyli więcej o mórg 1 prętów 295, podpisał w dniu 8/20 września 1853 protokół oddania na nowo zamienionych gruntów.
W trzy lata po dokonaniu tej zamiany tj. w roku 1856 Julian Dullin zięć Renieckiego zaskarżył tę regulację jako niekorzystną dla osady młynarskiej.
Komisja (?) żądanie unieważnienia tej zamiany do drogi sądowej odesłała, a JW. Naczelnik Sądu Cywilnego decyzję tą bez zmiany utrzymał.
Dullin nie poprzestając na tej decyzji odwołał się od niej do Rady Stanu.
W takim więc położeniu rzeczy, skoro wchodzenie w ocenianie zarzutów poczynionych wiarygodności deklaracji włościan złożonych względem regulacji i oczynszowaniu, jedynie tylko w drodze sądowej może mieć miejsce i na tej również tylko drodze może być uznana zamiana gruntów młynarskich, wypadałoby w załatwieniu prośby Dullina domagającego się tego interesu na drodze administracyjnej, przejść do porządku dziennego.

No 2864

Do P. Juliana Dullin posiadacza osady młynarskiej Diabełek

Przy Radzie Stanu na zaniesione przez Juliana Dullin we własnym i włościan wsi Łagiewniki imieniu w dniu 3/15 października 1862 r. do Rady Stanu Królestwa podanie, obejmujące odwołanie się od decyzji JW. Naczelnika Rządu Cywilnego objawionej Panu przez (…) S.St. przy Radzie Adm. pod dniem 6/18 lipca 1862 a odsyłającej na drogę Sądową zaskarżenie dokonanej regulacji gruntu wsi Łagiewniki i osady młynarskiej Diabełek jako też ustanowienia czynszu wieczystego z osad oddanych włościanom, żądając rozpoznania tego interesu na drodze administracyjnej przy zwrocie (…) oświadcza, iż Rada Stanu z uwagi, że wchodzenie w ocenianie zarzutów poczynionych wiarygodności deklaracji włościan głównych względem regulacji i oczynszowania, jedynie tylko na drodze Sądowej może mieć miejsce i na tej również tylko drodze dochodzona zamiana gruntów młynarskich, prośbę jego jako bezzasadną przejściem do porządku dziennego załatwiła.

W Warszawie d: 21 lutego/4 marca 1864
w.z. podsekretarz Stanu

wydział Próśb i Zażaleń
Protokół Rady Stanu Królestwa Polskiego
Z dnia 19/31 miesiąca października 1862 roku

Obecni
Lewiński Radca Stanu Królestwa, przewodniczący
Łącki stały członek Rady Stanu
Chodyński czasowy członek Rady Stanu
Stummer Referendarz Stanu
Swieszewski Podsekretarz kl. 1wszej za wice-referendarza

Julian Dullin, posiadacz osady młynarskiej Diabełek zwanej, we wsi Łagiewnikach Powiecie Włocławskim położonej, we własnym i włościan wsi Łagiewniki imieniu zaniósł na dniu 3/15 października r.b. do rady Stanu Królestwa podanie, obejmujące odwołanie się od decyzji JW. Naczelnika Rządu Cywilnego objawionej Dullinowi przez odezwę Sekretarza Stanu przy Radzie Administracyjnej z dnia 6/18 lipca r.b. a odsyłającej na drogę Sądową zaskarżenie dokonanej regulacji gruntów wsi Łagiewniki i osady młynarskiej Diabełek, jako też ustanowienia czynszu wieczystego z osad oddanych włościanom, żądając rozpoznania tego interesu na drodze administracyjnej.

Wydział Próśb i Zażaleń, z uwagi że wchodzenie w ocenienie zarzutów poczynionych wiarygodności deklaracji włościan złożonych względem regulacji i oczynszowania, jedynie tylko na drodze Sądowej może mieć miejsce i na tej również tylko drodze może być skarżona zamiana gruntów młynarskich, wnosi o przejście do porządku dziennego.

Przewodniczący Michał Lewiński
Członkowie
/podpisy/